Newsroom

Po premierze Janosika

25 wrzesie 2009, Bartłomiej Łoziński
Po premierze Janosika

Janosik był wyjątkowo długo wyczekiwaną pro­du­kcją. Paniom Kasi Adamik i Agnieszce Holland zamarzył się, jak same przyznały to w wywiadzie dla radiowej Trójki profesjonalnie zrealizowany film polski. Z powodu wycofania się jednego z pa­rtne­rów fi­nan­so­wych projektu proces przy­po­mi­nał budowanie domu systemem go­spo­dar­czym.

Minęło siedem długich lat gdy nagle padło "basta" i Janosik trafił do kin. Temat znany do tej pory szerzej jedynie środowisku filmowemu stał się (tu i tam ;) przyczynkiem do różnych dyskusji. Po wdrożeniu serwisu internetowego i pierwszych, zarejestrowanaych wrażeniach internautów głównym kłopotem "nowego" Janosika zdaje się być jego poprzednik. Marek Perepeczko zostawił wyraźną spuściznę w naszej kulturze. Cóż nam to mówi o naszej współczesnej, słowiańskiej wizji bohatera? No cóż, może on być "Winkelriedem narodów", cierpieć za milijony, wypuszczać się galopem na germańskie tanki ... dobrze jednak gdy jest przy okazji wielkim, przystojnym zbójem.

Dotychczasowe wersje filmowe Janosika operowały konwencją bajki, legendy, stylizacji folklorystycznej lub komedii kostiumowej. W scenariuszu Evy Borušovičovej uwiodła nas inna zupełnie poetyka; po pierwsze jest on oparty na prawdziwych osiemnastowiecznych dokumentach a nie na romantycznej legendzie, po drugie operuje subiektywnym, oryginalnym liryzmem. Janosik w scenariuszu Evy Borušovičovej jest tragiczny i jednocześnie bardzo współczesny: mógłby być amerykańskim chłopcem, który wypalony obcowaniem z okrucieństwem wojny wraca z Iraku do miejskiego getta i tam zostaje przywódcą gangu.
Historia Janosika – podobnie jak innych słynnych zbójców, Ondraszka czy Robin Hooda, stała się legendą i powoli legenda wyparła ze świadomości społecznej prawdziwe postacie i wydarzenia. Nasz film przywraca tej postaci historyczny autentyzm, zachowując jej romantyczny charakter. Niemal wszystkie wydarzenia i postaci opisane w  scenariuszu mają swój historyczny rodowód; głównym źródłem opowiadanej historii były materiały sądowe z procesu Janosika i Uhorczyka, które zachowały się w całości i są kapitalną kopalnią wiedzy o epoce, bohaterach opowiadanej w filmie historii i przebiegu wydarzeń. Zależało nam również, żeby poza kaskaderską akcją i opisem dojrzewania charyzmatycznego bohatera w filmie było sporo humoru i młodzieńczego erotyzmu.
Agnieszka Holland
źródło: materiały prasowe dystrybutora

Wielką szkodę wyrządził filmowi głównie chyba czas realizacji, podczas którego narastała i opadła fascynacja na "prawdziwe historie", telewizja kilkanaście razy wyemitowała "Janosika", tak żeby najmłodsi też wiedzieli jak wygląda Janosik, w końcu odszedł odtwórca głównej roli jeszcze wyraźniej ukazując nam naszą tęsknotę za wielkim hersztem.

Z drugiej zaś strony choć nik na to nie czekał, najwyższy był już czas na nową wersję Janosika.

 


SkomentujKomentuj (Under development)
{comment_name}
{comment_text}
{comment_date}

Wiadomości


RSS Feed Subskrybuj wiadomości za pomocą kanału RSS