Wiadomości Ploom Multimedia http://www.ploom.pl Zapraszamy Państwa do czytania wiadomości o najnowszych trendach w internecie, a także o tym co dzieje się w Ploom Multimedia. Marketing dla dystrybutorów filmowych cz.I. http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=23 Marketing dla dystrybutorów filmowych cz.I. Tue, 12 Jan 2010 04:01:26 +0100 Bartłomiej Łoziński http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=23 Film jest produktem specyficznym pod względem promocji. Proces ten, przebiega w ściśle ustalony sposób. Podglądając zabiegi marketingowe i promocyjne moich Klientów  zauważyłem, że w tych poczynaniach czują się dość pewnie i swobodnie. Mają prawo czuć się pewnie skoro to już niepierwszy film, który wprowadzają na ekrany. Swobodnie, gdyż doświadczona agencja marketingowa, na podstawie zleconych badań przygotowała całą strategię dla tegoż filmu. Przetarte szlaki, pozwalają na spokojną pracę (choć nikt tego nie powie na tydzień przed premierą) . Wszystko toczy się w oparach rutyny. Wyniki nie odbiegają od przewidywanych.

]]>

W tym sielskim obrazie może czaić się błąd, który może dystrybutora i producenta filmu wiele kosztować. Źródło błędu może znajdować się właśnie w strategii marketingowej i nieoptymalnym mediaplanie. Okazuje się bowiem, że przygotowywane strategie marke­tingowe często opierają się bardziej na intuicji marketingowca niż przeprowadzonych badaniach. Ponadto, jeśli już uwzględnić badania, okazuje się, że są to w najlepszym przypadku badania fokusowe (opierające się na deklaracjach) a najczęściej są to wyniki badań przeprowadzonych wcześniej przez ośrodki badań statystycznych.

Czy takie badania są odpowiednie dla wprowadzanego właśnie tytułu?

Przede wszystkim są to badania nieaktualne. Dobrze, jeśli zostały wykonane w przeciągu ostatniego półrocza, często jednak tak nie jest. Ponadto badania te są dość ogólne - planowanie na ich podstawie nadal wymaga intuicji. Co zaś najważniejsze - jeśli badania dotyczyły podobnego filmu z niedalekiej przeszłości może się okazać, że wyniki są zupełnie nieprzydatne z prostej przyczyny: emisja filmu w tym gatunku (kategorii) wysyciła rynek (zaspokoiła potrzeby widzów na film tego gatunku).

Badania idealne

Powszechny dostęp do internetu, a konkretnie rozwój serwisów społecznościowych spowodował, że każdy producent filmowy czy dystrybutor jest w stanie bardzo precyzyjnie określić grupę docelową dla wprowadzanego właśnie filmu. Cała uroda tych badań polega na tym, że nie analizuje się wyników historycznych podobnych filmów (własnych i konkurencji) ale ten właśnie ten konkretny film. Badaniu nie podlega oczywiście sam film (tutaj stosuje się klasyczne metody) ale materiały reklamowe w postaci elektronicznej.

Co można zbadać w ten sposób?

To co było dotyczczasową zagadką to struktura wiekowa grupy docelowej. Obecnie możemy niewielkim kosztem otrzymać szczegółowy rozkład potencjalnych odbiorców filmu w poszczególnych przedziałach wiekowych. Ponadto możemy otrzymać równie szcze­góło­wą strukturę "wiek-płeć" grupy docelowej. Odpowiednio zaplanowana akcja w internecie pozwoli dobrać optymalną wersję zwiastuna filmowego.

Czy może być piękniej?

Zdobywając badania marketingowe inwestor ponosi pewien koszt. Prowadząc jednak przemyślane,  zintegrowane działalnia w internecie w tej samej cenie realizuje efekt teaserowy. Dwie pieczenie przy jednym ogniu.

 

]]>
Marketing dla dystrybutorów filmowych cz.I. Marketing dla dystrybutorów filmowych cz.I.
Szybki rzut oka http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=19 Szybki rzut oka Mon, 02 Nov 2009 00:00:00 +0100 Bartłomiej Łoziński http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=19 Dla osób, które nie mają czasu samodzielnie szukać najnowszych internetowych perełek przygotowaliśmy krótkie zestawienie stron internetowych, które mogą zrobić wrażenie.

]]>

http://www.optuswhalesong.com.au/ - gdy dojdzie do komunikacji, wszystko może się zdarzyć.

http://www.scarygirl.com/world.php?level=peninsula - trochę do pogrania, bardziej do oglądania. Samo intro jest już zachwycające. Albo przerażające :))

http://rekryt.mil.se/recruitment2009/ - kolejny nabór do szwedzkiej armii :) Dla osób, które kiedyś już próbowały, i dla tych, którzy startują pierwszy raz.

]]>
Szybki rzut oka Szybki rzut oka
Rewers http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=17 Rewers Wed, 07 Oct 2009 00:00:00 +0200 Bartłomiej Łoziński http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=17 Dystrybutor filmowy Syrena Films zaprosił naszą agencję do konkursu na plakat najnowszej produkcji - filmu "Rewers". Dzieło Borysa Lankosza szturmem zdobyło 11 nagród na 34 Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni i zostało wybrane przez Komisję Oscarową jako tegoroczny przedstawiciel naszej kinematografii do zmagań w najsłynniejszym konkursie filmowym świata. Czy można jeszcze wyżej postawić poprzeczkę?

]]>

Stres przy pracy mógł naprawdę przekreślić nasze wysiłki, na szczęście tak się nie stało. Choć ostateczna wersja plakatu, jak to bywa z plakatami, będzie się jeszcze zmieniać aż do dnia premiery, zasadnicza koncepcja graficzna zdobyła uznanie zarówno w oczach producentów, dystrybutora, jak również samego reżysera. To dla nas bardzo przyjemna wiadomość i nie ma co ukrywać - spora nobilitacja. Po dwóch próbach z plakatami do filmów "Dzieci Ireny Sendlerowej" i "Janosik", trzecia okazała się trafioną.

Pod koniec listopada na billboardach w całej Polsce można będzie zobaczyć kreację agencji Ploom Multimedia. Jednak już dziś pragniemy podzielić się z Państwem tą informacją i zaprezentować (ciągle roboczą jeszcze) wersję plakatu. Osoby zainteresowane filmem "Rewers" odsyłamy na stronę facebook, gdzie można znaleźć sporo informacji o filmie.

]]>
Rewers Rewers
Po premierze Janosika http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=16 Po premierze Janosika Fri, 25 Sep 2009 07:09:14 +0200 Bartłomiej Łoziński http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=16 Janosik był wyjątkowo długo wyczekiwaną pro­du­kcją. Paniom Kasi Adamik i Agnieszce Holland zamarzył się, jak same przyznały to w wywiadzie dla radiowej Trójki profesjonalnie zrealizowany film polski. Z powodu wycofania się jednego z pa­rtne­rów fi­nan­so­wych projektu proces przy­po­mi­nał budowanie domu systemem go­spo­dar­czym.

]]>

Minęło siedem długich lat gdy nagle padło "basta" i Janosik trafił do kin. Temat znany do tej pory szerzej jedynie środowisku filmowemu stał się (tu i tam ;) przyczynkiem do różnych dyskusji. Po wdrożeniu serwisu internetowego i pierwszych, zarejestrowanaych wrażeniach internautów głównym kłopotem "nowego" Janosika zdaje się być jego poprzednik. Marek Perepeczko zostawił wyraźną spuściznę w naszej kulturze. Cóż nam to mówi o naszej współczesnej, słowiańskiej wizji bohatera? No cóż, może on być "Winkelriedem narodów", cierpieć za milijony, wypuszczać się galopem na germańskie tanki ... dobrze jednak gdy jest przy okazji wielkim, przystojnym zbójem.

Dotychczasowe wersje filmowe Janosika operowały konwencją bajki, legendy, stylizacji folklorystycznej lub komedii kostiumowej. W scenariuszu Evy Borušovičovej uwiodła nas inna zupełnie poetyka; po pierwsze jest on oparty na prawdziwych osiemnastowiecznych dokumentach a nie na romantycznej legendzie, po drugie operuje subiektywnym, oryginalnym liryzmem. Janosik w scenariuszu Evy Borušovičovej jest tragiczny i jednocześnie bardzo współczesny: mógłby być amerykańskim chłopcem, który wypalony obcowaniem z okrucieństwem wojny wraca z Iraku do miejskiego getta i tam zostaje przywódcą gangu.
Historia Janosika – podobnie jak innych słynnych zbójców, Ondraszka czy Robin Hooda, stała się legendą i powoli legenda wyparła ze świadomości społecznej prawdziwe postacie i wydarzenia. Nasz film przywraca tej postaci historyczny autentyzm, zachowując jej romantyczny charakter. Niemal wszystkie wydarzenia i postaci opisane w  scenariuszu mają swój historyczny rodowód; głównym źródłem opowiadanej historii były materiały sądowe z procesu Janosika i Uhorczyka, które zachowały się w całości i są kapitalną kopalnią wiedzy o epoce, bohaterach opowiadanej w filmie historii i przebiegu wydarzeń. Zależało nam również, żeby poza kaskaderską akcją i opisem dojrzewania charyzmatycznego bohatera w filmie było sporo humoru i młodzieńczego erotyzmu.
Agnieszka Holland
źródło: materiały prasowe dystrybutora

Wielką szkodę wyrządził filmowi głównie chyba czas realizacji, podczas którego narastała i opadła fascynacja na "prawdziwe historie", telewizja kilkanaście razy wyemitowała "Janosika", tak żeby najmłodsi też wiedzieli jak wygląda Janosik, w końcu odszedł odtwórca głównej roli jeszcze wyraźniej ukazując nam naszą tęsknotę za wielkim hersztem.

Z drugiej zaś strony choć nik na to nie czekał, najwyższy był już czas na nową wersję Janosika.

 

]]>
Po premierze Janosika Po premierze Janosika
Mała Moskwa już w internecie http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=8 Mała Moskwa już w internecie Wed, 22 Oct 2008 00:00:00 +0200 Bartłomiej Łoziński http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=8 Trwają już ostatnie prace przy serwisie do nowego filmu Waldemara Krzystka "Mała Moskwa". Wraz z działem kinowym dystrybutora filmu, Syrena Films porządkujemy i uzupełniamy treści.

]]>

Od 20 października możemy oglądać w internecie oficjalną stronę serwisu "Mała Moskwa". Obecnie trwają jeszcze prace wykończeniowe i testy, są one jednak niewidoczne z punktu widzenia użytkownika. Serwis jak na swoją specyfikę jest bardzo rozbudowany "w poziomie" co powinno zaowocować szybszym docieraniem do interesujących treści. Poziom "multimedialności" strony został ograniczony ze względu na tematykę filmu, która tego nie wymaga, wręcz przeciwnie, w zgodnej opinii Ploom Multimedia i Klienta przeszkadzałaby tylko w oddaniu ciężkiej atmosfery tamtych lat.

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do odwiedzenia serwisu pod docelowym już adresem internetowym http://www.malamoskwa.pl. Będziemy Państwu wdzięczni, za każdą nadesłaną uwagę. Osoby chętne mogą się wypowiedzieć również za pośrednictwem Księgi Gości. Serdecznie zapraszamy

]]>
Mała Moskwa już w internecie Mała Moskwa już w internecie
Mała Moskwa http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=6 Mała Moskwa Thu, 02 Oct 2008 00:00:00 +0200 Bartłomiej Łoziński http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=6

Po wczorajszym pokazie prasowym filmu "Mała Moskwa" nasza firma, zaproszona przez studio Syrena Films do przygotowania oferty przystąpiła do prac. Samo zaproszenie jest już dla nasz dowodem uznania miejsca Ploom Multimedia w branży promocyjnej polskiego kina. Jak zwykle w takich przypadkach rodzaj filmu i jego estetyka zdeterminowały szereg właściwości przyszłej strony. Po krótkiej "burzy mózgów" zdecydowaliśmy się na technikę Flash, głównie ze względu na ciągłą oprawę muzyczną w czasie sufowania po działech serwisu. Decyzja dystrybutora o przyspieszeniu wprowadzenia filmu na ekrany wymusiła w tym przypadku pracę w dwóch etapach. Etap pierwszy będzie polegał na stworzeniu serwisu w docelowej szacie graficznej ale o charakterze teaserowym. W tym czasie równolegle przebiegały będą prace nad wdrożeniem w pełni funkconalnego serwisu.

]]>
Mała Moskwa Mała Moskwa
CSS - ogród Zen czy Harakiri ? http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=3 CSS - ogród Zen czy Harakiri ? Thu, 25 Sep 2008 00:00:00 +0200 Bartłomiej Łoziński http://www.ploom.pl/index.php?page=10&newsId=3 Jeszcze nie tak dawno wszystko wydawało się proste. Edytor HTML w zupełności wystarczał aby skonstruować samodzielnie stronę. Na nasze i naszych Klientów nieszczęście każdy z producentów przeglądarek internetowych miał swoją wizję na rozwój tej branży.

]]>

Jakiś czas temu przyszedł mi do głowy karkołomny pomysł zbudowania serwisu internetowego spełniającego wszelkie wymogi sztuki, standardy W3C i to bez użycia "tricków".  Z początku sprawa miała się całkiem nieźle. Zwiedziłem wszelkie witryny Zen-Guru-CSS, utwierdziłem się w przekonaniu, że tabelki są passe, każdy magik pracuje w divach, i że w zasadzie wystarczy tekst i można go ciąć szablonami jak samurajskim mieczem. Postanowiłem więc i ja uszczęśliwić moich Klientów podwyższonymi standardami. Tada! Zainstalowałem wszelkie mozliwe przeglądarki i ochoczo zabrałem się za projektowanie pierwszego layoutu Nowej Ery ... Nastały ciężkie czasy ...

 Jeszcze nie tak dawno wszystko wydawało się proste. Edytor HTML w zupełności wystarczał aby skonstruować samodzielnie stronę. Na nasze i naszych Klientów nieszczęście każdy z producentów przeglądarek internetowych miał swoją wizję na rozwój tej branży.

Mniej czy bardziej standardowy układ prostego dokumenty HTML z kolumnami tekstu, wycentrowany w poziomie, z fikuśnym tłem a la WEB2.0 przy staromodnym, niefachowym podejściu zabierało około pół godziny czasu. Dziś ... no cóż, już chciałem napisać jak sporo czasu to zabiera ale pokazałbym się jako człek niewykształcony w CSS (co do pewnego stopnia jest niestety prawdą). Dziś projektowanie serwisów internetowych w nowych standardach po prostu wymaga zmiany podejścia. Nie ma na to rady. Po kilku bolesnych doświadczeniach projektantom przagnącym korzystać z dobrodziejstw (i przekleństw) "nowej szkoły" poradziłbym jedno: nie wszystko na raz. Wymieniajcie swoje szablony krok po kroku, ze strony na stronę, ciężko wykorzenić w ciągu jednego projektu stare nawyki i nauczyć się nowych sztuczek. Kto nie robił tego systematycznie ma teraz ciężką drogę do przebycia. A nagrodą jest ... no właśnie, nagrodą jest to, że nikt nie zauważy różnicy ...

 

]]>
CSS - ogród Zen czy Harakiri ? CSS - ogród Zen czy Harakiri ?
Sat, 22 Aug 2009 11:32:52 +0000 http://www.ploommultimedia.pl pl hourly 1