seo-marketing-strategy

Przede wszystkim – treść

Przepis na pozycję serwisu w wyszukiwarce Google jest dziś równie strzeżonym dobrem jak prze­pis na Coca-Colę. Każda aktualizacja algorytmu budzi wielką dyskusję w gronie osób za­in­te­re­sowanych pozycjonowaniem. Ostatni, lipcowy update wskaźników (głównie wskaźnika PR) również zaowocował wysypem artykułów na ten temat. Choć Google dokonuje takich zmian re­gu­lar­nie, należy sądzić, iż najnowsza aktualizacja jest skoordynowana z najnowszym dzieckiem wyszukiwarki – Google Plus One.

Większość serwisów, w tym katalogów SEO doznała uszczerbku jednego z ważniejszych parametrów jakim jest Page Rank. Bez wdawania się w szczegóły wskaźnik ten określa, jaką wartość przedstawia serwis. Linki do serwisów internetowych, umieszczane na serwisach o wysokim PR były dotychczas szcze­gólnie wartościowe i były jednym z głównych narzędzi SEO marketerów. Umniejszając znaczenie linków przychodzących Google naruszył fundamenty firm, które się z tego utrzymywały. W tym przypadku lekka panika jest całkowicie uzasadniona.

Zmiany w algorytmach wyszukiwarki nie są wyłącznie grą z webmasterami, choć pewnie nie bez zna­cze­nia jest fakt, iż działania SEO marketerów naruszają przychody Google’a z reklam AdWords. Głównym celem takich działań (zmian) ma być zapewnienie jak najlepszej jakości treści (serwisów) w odpowiedzi na zapytania internautów. Tak sformułowany cel jest bowiem biznesowym “być albo nie być” Google’a – jakakolwiek próba “ręcznego sterowania” wynikami mogłaby mieć zgubny wpływ na losy firmy. Pa­mię­taj­my, że to właśnie wyszukiwarka spowodowała, iż Google jest dziś tym czym jest – ikoną IT. Dlatego firma tak skrzętnie chroni i nieustannie rozwija swoje najważniejsze dobro.

Ale algorytm to jeszcze nie sztuczna inteligencja – daleko mu do doskonałości. Opiera się on na dużej ilości parametrów serwisu, treści domeny itp. a każdy z parametrów uwzględniany jest z odpowiednią wagą. Firmy pozycjonujące wybierają kilka z tych parametrów, o potencjalnie najwyższej wadze i ”pod­krę­cają” je powodując wzrost pozycji serwisów Klienta. Taka strategia przynosi konkretne, mierzalne re­zul­taty i duże zyski. Problem polega na tym właśnie, że są to głównie zyski pozycjonerów.

Kłopoty zaczynają się w momencie update’u algorytmu. Serwisy zajmujące dotychczas wysokie pozycje zaliczają gwałtowne spadki. Pół biedy, jeśli sytuacja taka wydarzy się w trakcie pozycjonowania – ból gło­wy i stratę finansową zaliczają firmy świadczące usługę. Jeśli zaś umowa wygasła a gwa­ran­to­wany termin upłynął, może się okazać, że wydane do tej pory pieniądze – oględnie mówiąc – przepadły, a zysk wynikający z czasu przebywania na pierwszej stronie nie pokrył poniesionych wydatków.

Lepszą strategią w dłuższej perspektywie może okazać się zapewnienie wartościowej treści we własnym serwisie. Ile razy podczas wyszukiwania trafialiśmy na pierwszej stronie Google’a strony nie tylko o słabej treści ale wręcz teksty pisane bez ładu i składu zawierające po prostu odpowiednią ilość “wkom­po­no­wanych” słów kluczowych. Kontrą do takich bezwartościowych serwisów są strony, które w precyzyjny i wyczerpujący sposób podają odpowiedź na nurtujące nas pytanie. Serwisem takim jest np. Wikipedia.

Google mówi o tym wprost, iż jego działania będą miały na celu faworyzowanie serwisów określanych jako “considered as authority” (uważanych za wiarygodne, opiniotwórcze). W związku z tym w pierwszej kolejności, mając na względzie powodzenie naszego biznesu w sieci powinniśmy zadbać aby w naszym serwisie treści były publikowane często a ich poziom merytoryczny był wysoki. Dzięki temu wygenerujemy duży i regularny ruch “organiczny” a nasza pozycja w wynikach Google nie powinna być tak podatna na przyszłe zmiany w algorytmach. Oprócz jakości treści, parametrem na który mamy wpływ jest jakość i poprawność kodu strony, choć jest to parametr drugorzędny.

Oczywiście granie wyłącznie na treść może się wydawać pomysłem dobrym ale nieco naiwnym jeśli chcemy osiągać nasze cele biznesowe w rozsądnych, zaplanowanych ramach czasowych. Dlatego długo jeszcze będziemy korzystać z usług firm pozycjonujących lub prowadzić takie działania samodzielnie. Jednak wysoka pozycja w wyszukiwarkach nie poparta treścią będzie coraz krótszą i rzadszą radością właściciela serwisu.

 

 

This entry was posted in blog, SEO Marketing and tagged , , , , , . Bookmark the permalink.

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>